book cover

Wojsko z tektury

Żemła, Edyta, Czerwone i Czarne

Year of publication: 2025.

Bezpieczeństwo militarne państwa, Generałowie, Oficerowie, Polityka obronna, System obronny państwa, Wywiad dziennikarski, Publicystyka

available:

1 from 1

Author
Żemła, Edyta
Czerwone i Czarne
Title
Wojsko z tektury
ISBN
978-83-68401-06-6
Place of publication
Warszawa :
Publishing house
Czerwone i Czarne,
Year of publication
2025.
Volume
263 strony ;
Dimensions
23 cm.
UDC
355.1 (438)
(047)
Additional information
Na okładce: Mówią oficerowie: Wielka armia to fikcja. Mamy tylko 30 tysięcy żołnierzy zdolnych do walki. Żaden generał nie potrafi dowodzić. Amunicji wystarczy na kilka dni. Kupujemy przestarzały sprzęt.
Object passwords
Bezpieczeństwo militarne państwa
Generałowie
Oficerowie
Polityka obronna
System obronny państwa
Wywiad dziennikarski
Publicystyka
Summary
[opis ze strony lubimyczytac.pl]: Książka Edyty Zemły to kolejny po „Armii w ruinie” wstrząsający raport o stanie polskiej armii widziany oczami generałów i oficerów. „Grozi nam wojna, a nie wykorzystujemy doświadczeń tej wojny, która się toczy od kilku lat tuż od naszym nosem. Mamy więc naszą armię w rozsypce i zdestabilizowane przez Trumpa NATO” - mówią bez ogródek. Zamiast gotowych do walki jednostek, mamy rozbudowaną biurokrację, przestarzały sprzęt i brak realnego przygotowania do współczesnego pola walki: „Zbudowaliśmy sobie armię sztabowców. Departamenty, zarządy, inspektoraty, centra, sztaby, szkolnictwo, szpitalnictwo, jakieś jednostki kartografii, geografii, orkiestry pieśni i tańca. To są świetne fuchy. Jeżeli więc sobie uświadomimy, że w tej masie wojskowych urzędników jest tylko 30 tysięcy żołnierzy zdolnych do walki, to strach się bać”. Autorzy wypowiedzi ujawniają kulisy chaosu, niekompetencji i iluzji wielkiej armii: „Wojna na Ukrainie to wojna dronów. A my ładujemy całą kasę w ciężki sprzęt i długie lufy. Natomiast dronizacja pola walki nadal jest w naszej armii tylko hasłem na konferencjach i sympozjach naukowych. Jakby to było jakieś science fiction. Ukraina wcale nas nie obudziła."
020
%a 9788368401066
080
%a 355.1 (438)
080
%a (047)
100
%a Żemła, Edyta
245
%a Wojsko z tektury /
260
%a Warszawa : %b Czerwone i Czarne, %c 2025.
300
%a 263 strony ; %c 23 cm.
500
%a Na okładce: Mówią oficerowie: Wielka armia to fikcja. Mamy tylko 30 tysięcy żołnierzy zdolnych do walki. Żaden generał nie potrafi dowodzić. Amunicji wystarczy na kilka dni. Kupujemy przestarzały sprzęt.
520
%a [opis ze strony lubimyczytac.pl]: Książka Edyty Zemły to kolejny po „Armii w ruinie” wstrząsający raport o stanie polskiej armii widziany oczami generałów i oficerów. „Grozi nam wojna, a nie wykorzystujemy doświadczeń tej wojny, która się toczy od kilku lat tuż od naszym nosem. Mamy więc naszą armię w rozsypce i zdestabilizowane przez Trumpa NATO” - mówią bez ogródek. Zamiast gotowych do walki jednostek, mamy rozbudowaną biurokrację, przestarzały sprzęt i brak realnego przygotowania do współczesnego pola walki: „Zbudowaliśmy sobie armię sztabowców. Departamenty, zarządy, inspektoraty, centra, sztaby, szkolnictwo, szpitalnictwo, jakieś jednostki kartografii, geografii, orkiestry pieśni i tańca. To są świetne fuchy. Jeżeli więc sobie uświadomimy, że w tej masie wojskowych urzędników jest tylko 30 tysięcy żołnierzy zdolnych do walki, to strach się bać”. Autorzy wypowiedzi ujawniają kulisy chaosu, niekompetencji i iluzji wielkiej armii: „Wojna na Ukrainie to wojna dronów. A my ładujemy całą kasę w ciężki sprzęt i długie lufy. Natomiast dronizacja pola walki nadal jest w naszej armii tylko hasłem na konferencjach i sympozjach naukowych. Jakby to było jakieś science fiction. Ukraina wcale nas nie obudziła."
650
%a Bezpieczeństwo militarne państwa
650
%a Generałowie
650
%a Oficerowie
650
%a Polityka obronna
650
%a System obronny państwa
655
%a Wywiad dziennikarski
655
%a Publicystyka
710
%a Czerwone i Czarne
920
%a 978-83-68401-06-6

Available items

1.

Most often borrowed