okładka

Szczęście na kreskę.

Chajzer, Filip

Rok wydania: 2026.

Chajzer, Filip (1984- )., Depresja psychiczna, Narkotyki, Relacje międzyludzkie, Szczęście, Uzależnienie (nałóg), Biografia, Wywiad dziennikarski

Autor
Chajzer, Filip
Tytuł
Szczęście na kreskę.
ISBN
978-83-68647-63-1
Miejsce wydania
Warszawa :
Wydawnictwo
Wydawnictwo Luna,
Rok wydania
2026.
Objętość
206[18]s.;
Rozmiary
15x22.
Hasła przedmiotowe
Chajzer, Filip (1984- ).
Depresja psychiczna
Narkotyki
Relacje międzyludzkie
Szczęście
Uzależnienie (nałóg)
Biografia
Wywiad dziennikarski
Streszczenie
O co chodzi z tym tytułem – Szczęście na kreskę? Branie czegoś „na kreskę” oznacza tyle co kupowanie na kredyt, a zbieżność z linią usypanej kokainy, również zwaną potocznie „kreską”, złożyła mi się w głowie w dość spójną opowieść. Bo ćpanie to branie na kredyt szczęścia z przyszłości. Zaciągasz dług endorfinowy, a narkotyk staje się podstępnym bankierem, który pozwala przelewać środki z konta na konto. Każda wciągnięta krecha to następny przelew szczęścia. Trzeba je brać coraz częściej, bo chociaż długość wciąganej kreski jest taka sama, to drastycznie spada ilość tego, co za nią dostajesz. Przelewy szczęścia stają się coraz mniejsze. To błędne koło. A potem jeszcze pojawiają się lęki i psychoza. Bo ten bankier, który kusił cię dobrą zabawą, ma jeden cel – prędzej czy później cię wykończyć. Pierwsze, niewielkie pożyczki spłacasz w walucie dni. Potocznie nazywamy to „zjazdem”. Im częściej twój szalony piątek jest w środę, a później również w czwartek, niedzielę i kolejne dni, spirala zadłużenia przyspiesza. Dni zamieniają się w tygodnie, miesiące, lata spłacania tej szatańskiej pożyczki. Ta książka jest o wychodzeniu z długu endorfinowego. O tym, jak organizm stara się powrócić do naturalnego poczucia szczęścia, spontaniczności czy wręcz pozytywnego szaleństwa. Ja już swój dług spłaciłem. Ale łatwo nie było.
020
%a 9788368647631
100
%a Chajzer, Filip
245
%a Szczęście na kreskę.
260
%a Warszawa : %b Wydawnictwo Luna, %c 2026.
300
%a 206[18]s.; %c 15x22.
520
%a O co chodzi z tym tytułem – Szczęście na kreskę? Branie czegoś „na kreskę” oznacza tyle co kupowanie na kredyt, a zbieżność z linią usypanej kokainy, również zwaną potocznie „kreską”, złożyła mi się w głowie w dość spójną opowieść. Bo ćpanie to branie na kredyt szczęścia z przyszłości. Zaciągasz dług endorfinowy, a narkotyk staje się podstępnym bankierem, który pozwala przelewać środki z konta na konto. Każda wciągnięta krecha to następny przelew szczęścia. Trzeba je brać coraz częściej, bo chociaż długość wciąganej kreski jest taka sama, to drastycznie spada ilość tego, co za nią dostajesz. Przelewy szczęścia stają się coraz mniejsze. To błędne koło. A potem jeszcze pojawiają się lęki i psychoza. Bo ten bankier, który kusił cię dobrą zabawą, ma jeden cel – prędzej czy później cię wykończyć. Pierwsze, niewielkie pożyczki spłacasz w walucie dni. Potocznie nazywamy to „zjazdem”. Im częściej twój szalony piątek jest w środę, a później również w czwartek, niedzielę i kolejne dni, spirala zadłużenia przyspiesza. Dni zamieniają się w tygodnie, miesiące, lata spłacania tej szatańskiej pożyczki. Ta książka jest o wychodzeniu z długu endorfinowego. O tym, jak organizm stara się powrócić do naturalnego poczucia szczęścia, spontaniczności czy wręcz pozytywnego szaleństwa. Ja już swój dług spłaciłem. Ale łatwo nie było.
600
%a Chajzer, Filip %d (1984- ).
650
%a Depresja psychiczna
650
%a Narkotyki
650
%a Relacje międzyludzkie
650
%a Szczęście
650
%a Uzależnienie (nałóg)
655
%a Biografia
655
%a Wywiad dziennikarski
920
%a 978-83-68647-63-1